MARYNOWANA BOTWINKA

Jako dziecko botwinę i inne zielone, pływające w zupie liście nazywałam chwastem. Do dziś pamiętam, jak Babcia przecedzała zupę, a ja mozolnie obszukiwałam talerz, aby upewnić się, czy na pewno nie ma tam najmniejszego listka. Na szczęście dzisiaj jest zupełnie odwrotnie! Kiedy tylko botwina pojawia się w sklepie, stoję po nią w kolejce średnio trzy … Czytaj dalej MARYNOWANA BOTWINKA